Są w stanie latać z prędkością niemal 30 kilometrów na godzinę. Porozumiewają się za pomocą tańca, a powiedzenie „pracowity jak pszczoła” nie wzięło się bez przyczyny. Te fascynujące owady prowadzą niezwykle uporządkowane i pełne pracy życie. Pszczeli świat poznają uczestnicy warsztatów Fundacji Wsparcia Nauki i Biznesu.
W ulu panuje iście matriarchalny ustrój. Matka pszczela, jako jedyna samica, ma za zadanie powołać do życia nowy pszczeli narybek. Robotnice starannie o nią dbają, a cały system działa niczym korporacyjny ład. Nabywając produkty pszczele nie zdajemy sobie często sprawy, jak wielkim trudem okupione jest ich wytworzenie. Pojedyncza pszczoła, przez cały swój żywot, wytwarza około jednej łyżeczki miodu.

Waldemar Szyłak, trener pszczelarstwa odpowiada na pytanie, dlaczego warto korzystać z dobrodziejstw natury, które zapewniają pszczoły: Wszystkie produkty pszczele są sterylne. To już samo w sobie jest odpowiedzią, dlaczego warto z nich korzystać. Jest to bomba witaminowa, bogata w mikro i makro elementy. Poza tym – korzystając z produktów pszczelich – wspieramy szeroko rozumianą ekologię. Dzięki temu, że pszczoły zapylają rośliny, czy to rolnicy czy ogrodnicy, hobbyści, działkowcy mogą cieszyć się ze zwiększonych plonów, ponieważ większość roślin kwiatowych, które rosną w naszym klimacie, musi być zapylona przez te pożyteczne owady.
Fascynująca wiedza i praktyczne warsztaty
– Warsztaty pszczelarskie są świetne, ze względu na to, że my o pszczołach w ogóle mało wiemy. Okazuje się, że to są bardzo mądre stworzenia. Robią wiele pożytecznych rzeczy, a my właściwie znamy tylko miody. Jest pierzga, jest pyłek. Trener nam wszystko wyjaśnia, opowiada, co do czego służy, ale też jak rozpoznać dobry miód, jak się nie dać oszukać. Mnóstwo ciekawych informacji – mówi Iwona Witczak, uczestniczka fundacyjnych warsztatów pszczelarskich.
Podobnie jak świat tych owadów, uporządkowana jest również wiedza, którą zdobywają kursanci. Od informacji o funkcjonowaniu pszczelej rodziny, przez rodzaje produktów pszczelich, aż po praktyczne zajęcia z przygotowywania świec i pieczenia ciast – na wszystko jest czas i miejsce.
– Miód pana trenera jest przepyszny, bo przyniósł nam do spróbowania. Tłumaczył też, w jaki sposób robi się miód kremowany, tak by nie tracił swoich właściwości. Jest tutaj naprawdę dużo przydatnych wskazówek i zaskakujących informacji – zaznacza w rozmowie z Magazynem Relacje Celina Kowalik.
Im więcej specjalistycznej wiedzy, tym większy podziw dla mieszkańców ula. Z drugiej strony – bardziej świadome korzystanie z wytworów ich ciężkiej pracy. Podczas warsztatów uczestnicy uczą się nie tylko o miodach. Zgłębiają właściwości pszczelego pyłku, pierzgi czy propolisu. Mimo niewielkich rozmiarów rola pszczół w ekosystemie i naszym życiu jest ogromna.






