Site icon erelacje.pl

Mazury były punktem wyjścia do ciekawej dyskusji

Wieczornice Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego zawsze są emocjonujące. Wokół tematu przewodniego pojawia się mnóstwo wątków pobocznych, które często sprowadzają się do pytania „Jak mądrze i ciekawie mówić o tutejszym dziedzictwie?”. Nie inaczej było podczas spotkania z okazji stulecia powstania Masurenbundu – organizacji postulującej zachowanie odrębności Mazurów.

Gościem Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego był Piotr Szatkowski, badacz oraz orędownik mazurskiej tożsamości. Podczas spotkania z mieszkańcami regionu przybliżał historię i idee Związku Mazurów, choć był to jedynie punkt wyjścia do mówienia o dziejach regionu w szerszym kontekście. Tę ciekawą i pouczającą rozmowę poprowadził Hubert Górski z Fundacji Wsparcia Nauki i Biznesu, która kieruje działaniami uniwersytetu.

– Wieczornica dotyczyła tematu, który mnie bardzo ciekawi. Nie jest to mazurskość, ale szerzej – lokalny patriotyzm czy kulturowa odrębność. Dyskusja była bardzo ciekawa i mam nadzieję, że coś z tego wyniknie. Mam wrażenie, że na Mazurach potrzebujemy zacząć debatę na tematy inne niż dotychczas – mówił RELACJOM uczestnik wydarzenia Adam Hościło.

Masurenbund nawoływał do umacniania mazurskiej tożsamości, zakorzenionej m.in. w języku. Jej członkowie nie byli pierwszymi, którym te idee były bliskie. Piotr Szatkowski dowodził, że podobne zrywy miały miejsce już w połowie XIX wieku.

Mazury z perspektywy czasu

Związków Mazurów było kilka. Funkcjonowały w różnych okresach. Masurenbund, któremu poświęcono spotkanie w Ełku, był drugą taką formacją z kolei. Z perspektywy czasu hasła organizacji można nazwać separatystycznymi, bo jej slogan brzmiał „Mazury dla Mazurów”. Prowadzący i Piotr Szatkowski zastanawiali się nie tylko nad tym, jak wydarzenia minionego wieku wpłynęły na losy Mazur, ale także czym żyje region obecnie.

– Jak dotąd, to była najlepsza wieczornica. Nie tylko dlatego, że temat jest mi bardzo bliski i nie tylko dlatego, że prelegent jest urodzonym mówcą – ale dlatego, że udało wam się nawiązać kontakt z publicznością. Widać, że ten temat jest palący. Ja uwielbiam te spotkania! – mówiła Ewa Bakota, uczestniczka wieczornicy i słuchaczka Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego.

Wieczornica pod hasłem „Po prostu Mazurzy? Spojrzenie na historię ełckiego stowarzyszenia Masurenbund z perspektywy 100 lat” miała miejsce w Hali im. Leszka Błażyńskiego w Ełku i zgromadziła około 30 osób zafascynowanych mazurskością.
Komentarze z facebooka
Exit mobile version