Między autentycznością a fikcją

0
329

Na ile jest to zapis faktycznych historii, a na ile literacka fikcja? Czy bohaterowie opisywani w książkach są wzorowani na prawdziwych postaciach? Które miejsca w Ełku najbardziej pobudzają wyobraźnię pisarza? To tylko nieliczne z wątków, które mieli okazję zgłębiać uczestnicy spotkania z Adamem Węgłowskim, pochodzącym z Ełku autorem książek i dziennikarzem. Wydarzenie zorganizowali Fundacja Wsparcia Nauki i Biznesu oraz Mazurski Uniwersytet Ludowy w Ełku.

Wieczornice, czyli wieczorne spotkania kulturalne, na Mazurskim Uniwersytecie Ludowym za każdym razem dotykają tematów związanych z Ełkiem i Mazurami. Nie inaczej było podczas rozmowy Huberta Górskiego z Adamem Węgłowskim. Pisarz przedstawia swoje rodzinne miasto w powieściach, naznaczając je niezwykłymi, fantastycznymi, a niekiedy mrożącymi krew w żyłach zdarzeniami. Tuż przed ogólnodostępnym wydarzeniem w Hali im. Leszka Błażyńskiego Adam Węgłowski odwiedził studio nagraniowe Fundacji Wsparcia Nauki i Biznesu, gdzie opowiedział między innymi o swojej literackiej karierze.

– Od dzieciństwa interesowała mnie historia starożytna. Pierwsze książki, które pisałem, były kryminałami osadzonymi w czasach starożytnych. To już była „nisza w niszy” – śmiał się pisarz. To były takie „wprawki”. W pewnym momencie zachciało mi się napisać powieść, która działaby się w epoce Sherlocka Holmesa, ale byłaby inna, bardziej bazująca na autentycznych wydarzeniach i osadzona gdzieś tutaj, na ziemiach polskich. I tak powstał cykl o detektywie Kamilu Kordzie, ale też kolejny, który dzieje się w Ełku. Na razie ukazały się w nim „Pruski lód” i „Pruski mur”. On też do tego nawiązuje – mamy czasy przełomu XIX i XX wieku, czasy rewolucji w kryminalistyce, ale też czasy kiełkujących rozmaitych problemów, które w XX wieku doprowadzą do tragedii.

Wątków historycznych nie brakowało w czasie spotkania z autorem. Adam Węgłowski jest dziennikarzem, który pisywał do takich czasopism, jak Przekrój, Tygodnik Powszechny czy National Geographic. Był również redaktorem naczelnym miesięcznika Focus Historia. Zapomniane postaci i wydarzenia czy nieoczywiste związki historyczne inspirują go do głębokiego „kopania w dziejach”. W jego utworach można odnaleźć zarówno szczyptę historii, jak i nawiązania do dawnych zwyczajów, duchowości i zabobonów również mazurskich.

– Wydaje mi się to niezwykle ciekawe, jak to miasto (Ełk – przyp. redakcji) wyglądało powiedzmy 120 lat temu. Nawet nie tuż przed II wojną światową, ale jeszcze przed I wojną światową, kiedy między Niemcami a Mazurami był pewien dystans. (…) Mieszkańcy się zmieniają, języki się zmieniają, a miasto pozostaje. I ta tkanka miejska pozostała, to mnie też fascynuje i chciałbym, żeby zostało jak najwięcej tego i żebyśmy umieli to zauważać. Żebyśmy pamiętali też o miejscach, których już nie ma, bo to jest wyraz jakiegoś naszego przywiązania czy miłości do tego miasta, a poza tym – to jest po prostu bardzo, bardzo ciekawe podkreślał Adam Węgłowski.

Całego zapisu rozmowy z pisarzem będzie można wysłuchać już niedługo na stronie radio.elk.pl. Listopadowa wieczornica na Mazurskim Uniwersytecie Ludowym pokazała, że Ełk jest interesującym miastem z równie interesującymi postaciami, których nazwiska znane są – w tym przypadku – miłośnikom kryminałów i powieści o zabarwieniu historycznym. W wydarzeniu wzięło udział kilkadziesiąt osób.

Komentarze z facebooka