Rozmowa z Adamem Węgłowskim: Każda książka jest przygodą dla autora

0
196

Urodził się w Ełku w połowie lat siedemdziesiątych. Jego dziennikarskie pasje zaczęły przeradzać się w zamiłowanie do dłuższych form. Dziś Adam Węgłowski to autor kryminałów i książek popularyzujących historię, a także projektant gier planszowych. Pisarz był gościem audycji Fundacji Wsparcia Nauki i Biznesu pod nazwą ZAWODOWCY Z EŁKU. Rozmawiał z nim Hubert Górski.

– Jak to jest usiąść i napisać książkę na pograniczu fantasy i prawdziwych historii?

– Za każdą z tych książek stoi bardzo solidnie wykonana praca.Czy talent? To muszą ocenić czytelnicy. Natomiast nawet, jeśli mamy do czynienia z talentem, to książka nie napisze się sama. To wymaga pracy. Poznaje się nowe rzeczy, człowiek chadza różnymi ścieżkami. W pewnym momencie te postacie, które wykiełkowały w wyobraźni, nabywają jakiegoś samostanowienia. Wiemy, że muszą się zachować tak a nie inaczej, bo będą mniej warte niż papier. Do pewnego stopnia zaczynają żyć – nie można z nimi zrobić wszystkiego, co się chce. Zawsze najbardziej pociągały mnie historia i intryga, a nie zabawa słowem, oddawanie piękna języka. Każda książka jest przygodą dla autora – a na pewno tak jest w moim przypadku.

– Zatem muszę zapytać – bardziej historyk czy regionalista?

Na pewno nie historyk. Nawet nie mam wykształcenia historycznego. Uważam, że żeby mianować kogoś historykiem, to ten ktoś powinien przejść naukę uniwersytecką, poznać całą metodologię. Natomiast ja jestem bardziej pasjonatem historii. Czy regionalistą? Kiedy porównuję własną wiedzę z wiedzą osób, które poznałem w czasie pisania książek i planowania kolejnych, to też nie ma o czym mówić. Powiedziałbym, że jestem osobą z wyobraźnią, która po prostu bardzo lubi wplatać wątki historyczne do swoich książek.

– To ile książek ma Pan już na swoim koncie?

To skomplikowane. Nie wiem na przykład, czy jako książkę mogę potraktować audioserial, który jest w Internecie albo książkę, która ukazała się tylko jako audiobook. Myślę, że łącznie około piętnastu – ale kilka z nich nie ma wersji papierowej.

Newspaper WordPress Theme
Źródło zdjęcia: archiwum fundacji.

OKIEM ADAMA WĘGŁOWSKIEGO: Co bym doradził młodym osobom z pasją do pióra? Powiedziałbym, że dziennikarstwo to coraz trudniejszy kawałek chleba. Ani się obejrzymy, a coraz więcej informacji w portalach będzie tworzonych przez sztuczną inteligencję. Chyba niestety jest coraz mniejsza możliwość, żeby się utrzymywać z bycia dziennikarzem. Podobnie zresztą jest z pisarstwem. Żeby utrzymywać się z pisania książek, trzeba ich dużo sprzedawać. Żeby dużo sprzedawać, ludzie muszą kupować. Tymczasem dóbr kultury, do których można dotrzeć niskim kosztem, jest coraz więcej. Młodym chętnym powiedziałbym mimo wszystko – nie rezygnujcie z tego, o czym marzycie. Jeśli macie dobry temat, bierzcie się za to i nie piszcie całe życie do szuflady. Pokażcie światu, co robicie. Z pasji nie można rezygnować, ale trzeba mieć świadomość, że coraz trudniej jest się z tego utrzymać. Prawdopodobnie trzeba robić coś (zawodowo – przyp. redakcji) i pisać.

– A jak wygląda dzień Adama Węgłowskiego?

Póki co jestem pracownikiem Archiwum Państwowego w Warszawie, ale mój czas tam się kończy i zapewne wrócę do starego trybu pracy. A stary tryb pracy wiąże się z tym, że jest nastawiony na pisanie książek i artykułów. Tu trzeba przede wszystkim wiedzieć, czy jest się skowronkiem czy sową – czy lepiej się człowiekowi pisze rano czy wieczorem, a może i wtedy, i wtedy? Trzeba znać swój organizm i preferencje. Zależy też, czy działamy pod presją czasu, czy piszemy powoli, spokojnie, na zasadzie „kiedy będzie to będzie”. Generalnie (można zapytać moją żonę, czy to prawda), podobno jestem człowiekiem bardzo zdyscyplinowanym, jeśli chodzi o pisanie.

Newspaper WordPress Theme
Od lewej: Hubert Górski i Adam Węgłowski podczas nagrywania podcastu ZAWODOWCY Z EŁKU. Audycja jest dostępna na stronie www.radio.elk.pl oraz na platformach Spotify i Apple Podcasts.
Komentarze z facebooka