Fortepianowy wieczór w Ełku

0
130

Niezwykły koncert w kościele ewangelicko-metodystycznym w Ełku przyciągnął miłośników muzyki klasycznej. Pianiści Chan Kiat Lim i Vinayak Chaturvedi oczarowali publiczność utworami Ravela, Schuberta czy Astora Piazzolli. Wydarzenie współorganizowali Parafia Miłości Bożej oraz Fundacja Wsparcia Nauki i Biznesu.

Chan Kiat Lim i Vinayak Chaturvedi zaprezentowali nie tylko techniczną perfekcję, ale również głębokie zrozumienie wykonywanych utworów na poziomie emocjonalnym. Od subtelnych melodii po energetyczne, dynamiczne kompozycje koncert oferował pełne spektrum muzycznych doznań.

– Panowie wydobyli z tego fortepianu przepiękne dźwięki. Poza tym jestem zachwycona osobowością obu muzyków. Szalenie sympatyczni, a do tego, jak wynikało z rozmowy, skromni artyści dużej klasy. Wybrali piękny repertuar, nieznany nam! Jestem nauczycielką gry na fortepianie i my tego typu literatury nie stosujemy w nauczaniu, nie słyszymy jej na koncertach. A tutaj te oryginalne, piękne utwory zostały wykonane – mówiła Elżbieta Lickiewicz, nauczycielka Państwowej Szkoły Muzycznej w Ełku.

Niezwykłe muzyczne doznania

Atmosfera w kościele ewangelicko-metodystycznym była jedyna w swoim rodzaju. Miejsce, które na co dzień służy wiernym, zamieniło się w mini salę koncertową, po brzegi wypełnioną harmonicznymi dźwiękami. Publiczność doceniła też unikalny charakter stojącego przy ołtarzu fortepianu.

– Dla mnie najlepszym aspektem tego koncertu jest to, że Vinayak wraca tu już któryś raz z kolei, co pokazuje, że Ełk ma dobrą publiczność i że ludzie lubią tu przychodzić, a on tutaj lubi wracać. Poza tym fortepian tutaj jest fantastyczny. Muzycy mówią, że nieco trudny do opanowania, ale jest to instrument zabytkowy. Jego brzmienie jest zupełnie inne niż współczesnych fortepianów – podkreślał w rozmowie z Magazynem Relacje Filip Popielarz. – To był też ważny koncert dla nich samych. Vinayak opowiadał, że jego profesor Chan Kiat Lim przyjechał tu specjalnie z Luizjany, po 15 latach, i wybrali właśnie Ełk, żeby tu się zjednoczyć. Dlatego czuć było, że nie grają mechanicznie, a jest to dla nich prawdziwe przeżycie.

– Program był niesamowity z wielu względów. Wpływy malezyjsko-azjatycko-hinduskie, amerykańskie i w końcu polskie powodują niezwykłą mieszankę, którą da się wyczuć. To płaszczyzna łącząca rozumienie muzyki poprzez idiom azjatycko-europejsko-amerykański, co czuć w niesamowitej energii. My tak nie gramy. Każda nacja inaczej rozumie muzykę, stosuje inne podziały, inne rytmy. Czuć było tutaj niesamowite bogactwo podejścia do frazy. Było to niezwykle atrakcyjne, ciekawe, powiedziałbym nawet – egzotyczne. Uważam, że koncerty tej rangi dzieją się w Ełku jedynie raz, dwa razy w roku – dodał ełcki muzyk Wojciech Popielarz.

Newspaper WordPress Theme
Organizatorzy wydarzenia oraz artyści – (od lewej) Chan Kiat Lim i Vinayak Chaturvedi.
Komentarze z facebooka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj