Wieczornice Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego zawsze są emocjonujące. Wokół tematu przewodniego pojawia się mnóstwo wątków pobocznych, które często sprowadzają się do pytania „Jak mądrze i ciekawie mówić o tutejszym dziedzictwie?”. Nie inaczej było podczas spotkania z okazji stulecia powstania Masurenbundu – organizacji postulującej zachowanie odrębności Mazurów.
Gościem Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego był Piotr Szatkowski, badacz oraz orędownik mazurskiej tożsamości. Podczas spotkania z mieszkańcami regionu przybliżał historię i idee Związku Mazurów, choć był to jedynie punkt wyjścia do mówienia o dziejach regionu w szerszym kontekście. Tę ciekawą i pouczającą rozmowę poprowadził Hubert Górski z Fundacji Wsparcia Nauki i Biznesu, która kieruje działaniami uniwersytetu.
– Wieczornica dotyczyła tematu, który mnie bardzo ciekawi. Nie jest to mazurskość, ale szerzej – lokalny patriotyzm czy kulturowa odrębność. Dyskusja była bardzo ciekawa i mam nadzieję, że coś z tego wyniknie. Mam wrażenie, że na Mazurach potrzebujemy zacząć debatę na tematy inne niż dotychczas – mówił RELACJOM uczestnik wydarzenia Adam Hościło.

Mazury z perspektywy czasu
Związków Mazurów było kilka. Funkcjonowały w różnych okresach. Masurenbund, któremu poświęcono spotkanie w Ełku, był drugą taką formacją z kolei. Z perspektywy czasu hasła organizacji można nazwać separatystycznymi, bo jej slogan brzmiał „Mazury dla Mazurów”. Prowadzący i Piotr Szatkowski zastanawiali się nie tylko nad tym, jak wydarzenia minionego wieku wpłynęły na losy Mazur, ale także czym żyje region obecnie.
– Jak dotąd, to była najlepsza wieczornica. Nie tylko dlatego, że temat jest mi bardzo bliski i nie tylko dlatego, że prelegent jest urodzonym mówcą – ale dlatego, że udało wam się nawiązać kontakt z publicznością. Widać, że ten temat jest palący. Ja uwielbiam te spotkania! – mówiła Ewa Bakota, uczestniczka wieczornicy i słuchaczka Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego.






